sobota, 18 sierpnia 2012

Kto bierze, ten wygrywa 01

Rozdział 1

Obudziło go mocne szarpniecie. Powoli otworzył oczy i ujrzal swojego brata.
-Co ty do cholery robisz? - spytal zaspanym, lecz zdenerwowanym głosem.
-Budzę Cię, nie widzisz??
-WYNOCHA Z MOJEGO POKOJU! RAZ!
-Nie drzyj sie na mnie, bo powiem rodzicom i nigdzie nie pójdziesz- powiedzial złośliwie.
-Mały szczyl!- powiedział zdenerwowany- w ogóle to która godzina?
-Za piętnaście osiemnasta
-Kurwa, spóźnię się! - Zerwał sie z łóżka, wyjął szybko ciuchy z szafy i poszedł wziąć prysznic.

Zszedł na dół i poszedł do salonu. Był on średniej wielkości, urządzony w nowoczesnym stylu. Na ścianie wisial 52 calowy telewizor, pod nim niska koloru ciemnego brązu komoda. Na środku salonu stała kremowa skórzana kanapa, a obok jeden fotel z tego samego kompletu.  Na przeciw stał niski stolik tego samego koloru co komoda,a kontrast kolorów nadawal salonikowi nowoczesne wrażenie.  W  rogu byl kominek, gdzie niegdzie wykonczony marmurem .Zobaczyl mamę siedzącą na kanapie i podszedł do niej.
-To ja mamo idę- powiedział.
-Weź brata
-Co? Chyba żartujesz nigdzie go nie będę brał!
-W takim razie nigdzie nie idziesz...
-No chyba żartujesz??- powiedzial już lekko zdenerwowany.
-Nie,nie żartuję, albo bierzesz brata albo nigdzie nie idziesz i nie dyskutuj!
-Ale...-zaczął powoli tracąc nadzieje.
-Żadne ale! Bierzesz go albo siedzisz w domu.- powiedziała twardo.
Poszedł pod schody mamrocząc przekleństwa pod nosem.
-Nick!!! Złaź na dół!- krzyknął wściekły. Młody odrazu zszedł gotowy na dół.- O ty mała gnido, wiedziałeś o wszystkim!
-Oczywiscie, ze wiedziałem- powiedział pokazując mu język.

Dochodzili już do miejsca spotkania z Sebastianem.
-Tylko pamiętaj, masz sie trzymać blisko mnie, nie pić alkoholu i  nam nie przeszkadzać w jakikolwiek sposób.
-Dobra, nie będę- powiedział, żeby uciszyć brata, który od 20 minut, powtarzał mu w kółko jedno i to samo.
- Elo stary!- przywitał się Dom ze swoim kumplem. Miał on czarne pocieniowane włosy do ucha, grzywkę, która wpadała mu do ciemnych jak węgiel oczu, miał jasną cerę i wyraziste rysy twarzy. Był wysoki i dobrze zbudowany. Ubrał się w czarną wypraną koszulkę z nazwą zespołu rockowego i trochę ciemniejsze dzinsy.
-Po co go zabrałeś? Bedzie nam tylko zawadzał- powiedzial na wstępie z irytacją w głosie.
-Musiałem, matka by mnie nie puściła, gdybym go nie zabrał.
-Słabo ,ale skoro juz tu jest to chyba nic nie da sie poradzić-spojrzal na młodego- Tylko masz nam nie przeszkadzać,  rozumiesz?
-Taa, rozumiem- odparł sfrustrowany.

***

Szedł za chłopakami, trzymając się z tyłu jak mu kazali. Był zły, że tak go potraktowali, przecież miał juz 15 lat, nie był dzieckiem! Nie po to przekonywał mamę, żeby powiedziała Dominicowi aby go wziął, by teraz iść jak ten glupek...Nagle wpadł na kogoś, a tym kimś okazał sie Sebastian.
-Uważaj trochę- powiedzial Seba.
- Sorry, nie chcący.
-To chwile tu jeszcze postoimy- oznajmił Dom.
-Po co? - zapytał zdziwiony.
-Może spotkamy jakieś dupy idące na koncert debilu.
-Aha- odparł speszony, że nawet o tym nie pomyślał.

Ze zdziwieniem patrzył jak Sebastian komentuje wygląd nie tylko dziewczyn ale i... chłopców. Po paru minutach Sebastian poszedł zagadać do jakiegoś chłopaka. Chwilę później podszedł do nich z nowo poznanym i go przedstawił.
- To jest Matt. - Był to szczupły, średniego wzrostu brunet o brązowo-zielonych oczach,  ładnych rysach twarzy i małym zadartym noskiem, nadającym mu uroczy, choć nieco dziecięcy wygląd.
- Cześć wam - powiedział z uśmiechem.
- Siema, Dominic jestem, a to mój brat Nikolas- powiedział wskazujac na brata.- Wchodzimy?
 -Ty nikogo sobie nie szukasz?- odparł pytaniem na pytanie Sebastian.
-Może w środku kogoś poznam.

Miał dość, tylko siedział i sie nudził,  Sebastian z Mattem całowali się już od kilku dobrych minut, a jego brat flirtował sobie z jakąś laską. No i co ja mam ze sobą zrobić? Muszę stąd iść, i to jak najszybciej. Wstał i zaczął przedzierać sie przez tlum ludzi.

***

-Seba! Nie ma Nicka!- powiedział spanikowany, odciągając bruneta na bok.
-Jak to nie ma? - odpowiedział, obojętnym tonem.
-No niema! Musimy go znaleźć!- pociągnął Sebastiana za sobą, widząc że Matt również szedł za nimi, w sumie to lepiej, dodatkowa para oczu nigdy nie zaszkodzi.


________________________________________________

Za jakiekolwiek błędy przepraszam, dopiero zaczynam pisać, więc proszę o wyrozumiałość. Jak by ktoś jakieś sugestie, to chętnie posłucham.

6 komentarzy:

  1. ooo zapowiada sie ciekawie!! chętnie poczytam ciąg dalszy:) Nick wydaje się obrotny, wiec myślę że sobie poradzi:D
    Jak na początek, piszesz naprawdę fajnie, nie widać jakiś większych błędów. Dobrze, że rozdział jest szybki i wprowadza w temat, ale następne mogłyby być "wolniejsze" - wiesz, więcej opisów, płynna, większość całość itd. no i mam nadzieję że poznamy lepiej bohaterów - zapowiadają sie dobrze!:)
    weny! i sił do pisania!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciesze sie, ze Cie zaciekawilo.Akurat tak sie sklada, ze specjalnie zalozylam tego bloga zeby tak "wolno" sie rozwijala akcja tzn. poznawali sie i wolno rozwijalo sie uczucie miedzy nimi, bo co czytam jakis blog, to nagle sie okazuje ze tak z dnia na dzien sie w sobie zakochuja ;/ co mnie stasznie wkurza xd Tobie rowniez zycze weny (szczegolnie do niebieskiego kota xd). I dziekuje za tak mily komentarz. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapowiada się obiecująco, zwłaszcza to że napisałaś żeby wolno rozwijało się miedzy nimi uczucie. masz racje zdecydowanie za dużo jest opowiadań gdzie z dnia na dzień się w sobie zakochują. tak więc życzę ci weny i czekam na ciąg dalszy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje bardzo, tak to opowiadanie jest do tego przeznaczone ;D
      Mam już połowę rozdziału napisaną i utknęłam w martwym punkcie ;/ Na pewno nie długo pojawi się ciąg dalszy ;)

      Usuń
  4. Ohayo ~!^ ^ Informuje że nominowałam Cię do " Liebster Award " :3
    http://pamietnik-yaoi-opo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Witam! Informuję, że nominowałam Cię do "Liebster Award - szczegóły na http://more-yaoi-stories.blogspot.com/2012/12/liebster-blog-award.html
    pozdrawiam^^

    OdpowiedzUsuń